Level 2

Pożar biurowca we Władywostoku i skaczący z okien pracownicy

16 stycznia 2006 r. w budynku biurowym we Władywostoku doszło do zajebiście dużego pożaru. Płomienie pojawiły się w samo południe na 7 piętrze i szybko rozprzestrzeniły się na piętra wyższe. Spanikowani pracownicy którzy próbowali uciekać, szybko jednak zorientowali się, że schody ewakuacyjne są zablokowane, a zapasowa winda nie działa.

To jednak nie koniec zaniedbań. Wkrótce okazało się również, że zaparkowane przed biurowcem samochody tarasują drogę pożarową, uniemożliwiając strażakom dogodny podjazd do prawego skrzydła budynku. I pozamiatane. Ludzie ręcznie próbowali przestawiać samochody, torujące drogę wozom strażackim, jednak minuty uciekały nieubłaganie. Dym, który szybko zaczął wypełniać płuca uwięzionych pracowników, szybko stał się nie do zniesienia, co zmusiło kilka osób do wyskoczenia z okien budynku, prosto na betonowy grunt.

W wyniku pożaru zginęło 9 kobiet. Jedna miała 59 lat, reszta od 24 do 35 lat. Pięć z nich miało nieletnie dzieci. Kolejnych 17 pracowników biurowca zostało hospitalizowanych z powodu poparzeń i złamań.



Dochodzenie policyjne ws. pożaru trwało 3 miesiące. Zespół śledczy stwierdził, że do tragedii w pełni przyczyniły się zaniedbania i naruszenia bezpieczeństwa przeciwpożarowego na które zezwoliło kierownictwo oddziału Sbierbanku i inspektorzy państwowi. Ponad to, ustalono również, że 2 lata wcześniej sfałszowano raport z inspekcji przeciwpożarowej. Eta Rosija…

Finalnie skazanych zostało 5 oskarżonych – od szefa banku, przez urzędników, aż po inspektora straży pożarnej – wszyscy dostali od roku do dwóch lat odsiadki.

losowe videomenu



Sprawców masowych strzelanin, najbardziej interesuje strzelanie do ludzi.


Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *